|
HARD
Początki zawsze są trudne i takie też powinny być. Mamy
czerwiec 2008 roku. Lokalna kapela bluesowa rozpada się i na scenie pojawiają się
trzy wolne indywidua. Wszyscy grali w tej kapeli
postanawiają więc trzymać się razem i podążyć
w nowym
kierunku, który lepiej zaspokaja ich potrzebę tworzenia.
Tym kierunkiem ma być Hard Rock z lat
’70. W skład zespołu wchodzili Dominik Cynar, gitarzysta który za cel postawił
sobie udowodnienie ludziom,
że dobry Rock nadal istnieje
i wbrew obiegowej opinii ma się dobrze, ludzie tacy jak
Ritchie Blackmoore, Steve Ray Vaunghan czy Jeff Beck nie
zostali zapomniani, a ich muzyka nadal jest inspiracją
dla innych. Robert Ziobro, perkusista z dużymi ambicjami,
który chciał pokazać że jak się ruszy dupę z miejsca to
można osiągnąć dużo i wybić się ponad plastikową
„muzykę” dzisiejszych czasów. Różne wzory muzyczne (Inferno,
Mike Portnoy, Tommy Lee) sprawiły, że oprócz rockowego
zacięcia jego perkusja jest ciekawie rozbudowana i
techniczna. Jego styl nadal się rozwija i dojrzewa.
Paweł Soja, basista, wokalista, indywidualista i
można by rzec "rockers" pełną parą. Z gatunku tych których
nie obchodzi jak wygląda dzisiejsza scena muzyczna, jak
go widzą i jak piszą. W moim prywatnym odczuciu mogę
dodać, że prawdopodobnie obchodzi go tylko tyle, żeby
muzyka którą tworzy trzymała się klimatu i była na jak
najwyższym poziomie. Dodając jeszcze fakt,
że Bolec ma duży wpływ jeśli chodzi o tworzenie kawałków
(jest głównym tekściarzem) dostajemy portret kogoś, kto
dąży do perfekcji we wszystkim co robi.
I tak oto dzięki tym trzem osobnikom zostały podłożone
podwaliny pod zespół Steel Velvet.
Jak zostało wspomniane wcześniej zespół planował tworzyć
w oparciu o kapele z lat ’70 mamy więc Deep Purple, Led
Zeppelin, Uriah Heep czy Rainbow za wzory do
naśladowania.
Jednak
z powodu komplikacji z klawiszowcem, nastały kolejne zmiany i
zespół postanowił grać trochę mocniej. Z lat ’70 weszli
więc w lata ’80, zmieniły się także wzory (teraz były to
już kapele takie jak: Twisted Sisters, Motley Crue,
Cinderella, Skid Row, W.A.S.P., Thin Lizzy, Scorpions
etc.). Po miesiącu zdzierania strun, łamania pałeczek,
nieustannych prób i szlifowania materiału nad którym
pracowali od jakiegoś czasu zespół zagrał pierwszy
koncert. Pierwszy koncert to zwykle wielki sprawdzian
tego czy kapela w ogóle ma rację bytu. Okazało się,
że ta
ma.
ROCK
Zespół zagrał kolejne dwa koncerty.
Mamy początek jesieni, muzyka staje się coraz lepsza i
chłopaki zaczynają odczuwać braki drugiej gitary. Z
odsieczą przychodzi więc Mariusz Belcer, były gitarzysta
black metalowego „Dreamlorda”. Mogło by się wydawać że
ktoś wyrwany
z zupełnie innego klimatu nie wpasuje się w
muzykę Steel Velvet. Okazało się jednak, że nowy
wioślarz, który lubi ciężkie brzmienia zaczynał od
starego polskiego rocka (Dżem, Lady Pank, Oddział
Zamknięty) i punka granego przy ognisku na poczciwym
pudle Defila. Dodając do tego wszystkiego fakt, że Badyl
jest fanem takich kapel jak Dio, Motorhead czy BLS
wpasował się w obecną trójkę idealnie. Jego styl jest
ciekawy można by powiedzieć dosyć innowacyjny, gdyż
ciężkie brzmienie zostało połączone z Rockową
zadziornością.
Zespół dostał więc kolejnego kopa energii
i od tej pory oficjalnie można było już używać nazwy
Steel Velvet. Polityką małych kroków Chłopaki zaczęli
dogrywać drugą gitarę, a także zajęli się tworzeniem
nowych kompozycji, zagrali
naprawdę dobre koncerty i zgromadzili solidny materiał.
'N'
Właśnie podczas jednego z takich koncertów spotkali, człowieka z wizją
i
możliwościami, który po krótkim czasie został pierwszym
oficjalnym menagerem zespołu. On to nie tyle kierując
zespołem,
co podsuwając wiele
możliwości pokazał, że Steel Velvet rozwija się i
ewoluuje muzycznie.
Nie
zwalniając tempa kapela często koncertowała i wciąż
udoskonalała grany przez siebie materiał.
ROLL
W końcu, na przełomie kwietnia i maja Steel Velvet
weszli do studia i spłodzili tam swoje pierwsze demo,
składające się z czterech utworów, które nie tylko łączą przeszłość zespołu z teraźniejszością,
ale także przedstawiły jego ogólny światopogląd i mówią
co nieco o jego członkach.
Obecnie
zespół dużo koncertuje, nie tylko na Podkarpaciu, ale
też
w innych rejonach Polski
i występując w klubach oraz na dużych plenerowych
scenach z takimi grupami jak TSA, Złe Psy, Proletariat,
Oddział Zamknięty, Dżem czy Kobranocka.
W swoim dorobku
fonograficznym posiadają demo(2009) oraz nagraną w 2011
debiutancką płytę zatytułowaną „LuZ” zawierającą 10 hard
rockowych utworów utrzymanych w klimacie lat 70/80’.
Pozostaje
jedynie chodzić na koncerty i mieć nadzieję, że stary dobry Rock’n’Roll, w nieco nowszym „Hard” wydaniu nigdy nie umrze.
Autor
Maciej Jeleń
|
|
|
|